niedziela, 30 listopada 2008

Jak mali jesteśmy?

Ilekroć patrzymy w gwiazdy siedząc na Łysej Górze, bądź rozkoszując się plażowym browarem, to pytanie jest jednym z najczęściej padających. Postanowiłem więc nieco spreparować temat i podać go w formie lekko strawnej zakąski do niejednej plenerowej konsumpcji alkoholu.

Na początek trochę faktów.

"Głębokie Pole Hubble'a (ang. Hubble Deep Field, w skrócie HDF) – jest obrazem niewielkiego, z pozoru pustego, obszaru w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedźwiedzicy, bazującym na serii obserwacji Kosmicznym Teleskopem Hubble'a. Zdjęcie jest złożeniem 342 osobnych ekspozycji wykonywanych przy pomocy Wide Field and Planetary Camera 2 przez dziesięć kolejnych dni, pomiędzy 18 grudnia a 28 grudnia 1995 r. Sfotografowany obszar ma rozmiary kątowe zaledwie 144", mniej więcej tyle, ile średnica piłki tenisowej widziana z odległości stu metrów."
Z Wikipedii



Tak więc to co możemy dostrzec na zdjęciu to formujące się, młode galaktyki. Bardzo stare, bardzo odległe.
Oddalone o 10 miliardów lat świetlnych, co oznacza, że widzimy je takie jakimi były 10 miliardów lat temu. Samolotem Boeing 737 lecielibyśmy tam ok. 123,287,671,000,000 lat. Oczywiście wykluczając zjawisko ekspansji wszechświata, powodujące oddalanie się tych obiektów z prędkością zbliżoną do prędkości światła. Szmat drogi nieprawdaż?

Człowiek żyje w domu (zazwyczaj), dom jest w mieście, miasto w województwie, województwo w państwie, państwo na kontynencie. Wszystko wydaje się być takie duże i rozległe. Z wszechświatem jest podobnie. Ziemia jest w układzie słonecznym, układ słoneczny w drodze mlecznej, droga mleczna w grupie lokalnej (do 50 galaktyk, 1-2 megaparseków), grupa lokalna w gromadzie lokalnej (do kilku tysięcy galaktyk), gromady są w supergromadach (obszar wielu megaparseków) itd. Powyżej tej skali odległości uważa się, że Wszechświat jest jednorodny. Struktura podobna, lecz nieco większa ;)

Wyjaśnienie: Rok świetlny to jednostka odległości a nie czasu. Droga, jaką światło przebywa w 365 dni. Żeby bardziej oddać ogrom tego pojęcia pozwolę sobie rozpisać tą liczbę.
10 miliardów lat świetlnych to: 60 x 60 x 24 x 365 x 300000 x 10000000000 = 94 608 000 000 000 000 000 km. Parsek: odległość, z jakiej połowa wielkiej osi orbity ziemskiej (czyli 1 j.a.) jest widoczna jako łuk o długości 1 sekundy kątowej (~1 pc = 3,2616 roku świetlnego).
Dla porównania nasza cudowna niebieska planeta ma tylko 40 000 km obwodu. Z tego wynika, że nie możemy nazwać się nawet kosmicznym pyłem, ponieważ było by to nietaktem. ;)

Posta tego dedykuje również wszystkim ludziom, cierpiącym na przewlekły egocentryzm. Jeżeli kiedykolwiek uznacie że jesteście wielcy, niepokonani bądź najmądrzejsi, radzę odnieść swoją osobę do nieskończoności uniwersum. Gwarantuje, że szybko zmienicie podejście do otaczającego was świata.

Chciałbym podziękować wszystkim, z którymi mogę rozmawiać przy piwie na tak ciekawe tematy ;) Dla lubiących rozmyślania astronomiczne zamieszczam niżej zdjęcie przedstawiające szczegóły Ultraglębokiego Pola Hubble'a.



3 komentarze:

Kokos pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Kokos pisze...

Świat jest taki wielki, dokąd sięga nasza percepcja. Dla jednych to supergromada, dla drugich pojedyncze miasto ;]

Indigo pisze...

A dla jeszcze innych koniec własnego nosa...Tzn dla większości:D