niedziela, 9 listopada 2008

Sunday out of order

Piątkowy wypad do ygreka na przymorzu zaowocował nowymi przemyśleniami. Tym razem, podczas wielkiej burzy mózgów, tankując trzeciego kasztelana trójka przyjaciół zastanawiała się dlaczego ostatnimi czasy niedziela straciła swoje znaczenie...

Nie wiem czy zauważyliście, ale od pewnego czasu dzień święty przestał być wyjątkowy. Ci co muszą albo chcą idą do kościoła, inni mulą przed kompem albo telewizorem, jeszcze inni leczą skutki wczorajszej imprezy, a na pewno większość idzie się napić, czyniąc ten dzień kolejną sobotą. Nie ma rodzinnych spacerów, nie ma rodzinnych obiadów, nie ma wyjścia do kina, a już na pewno nie ma niedzielnego klimatu. Kojącej nostalgii... Wstręt i obrzydzenie przed rozpoczynającym nowy tydzień, mającym nastąpić jutro poniedziałkiem odbiera nam chęć celebrowania (każdy na swój sposób) siódmego dnia, w którym w dzisiejszych czasach Pan Bóg poszedł do pracy...

A może po prostu się starzejemy?


P.S. Gosia, przepraszam, że ukradłem Ci cytat ale bardzo mi się podobał. ;)

1 komentarz:

Indigo pisze...

Kto był wtedy w Ygreku, ten wie o co chodzi:D