piątek, 12 września 2008

Wyrwane z kontekstu (cz.1)

[...] - Nie, oni zapomnieli jak budować. Natomiast nauczyli się, już dawno temu, jak niszczyć i doskonalą tą sztukę z każdym pokoleniem.
- Wiem, ale nie jestem w stanie tego pojąć, nie nadaję się do tego... Myślisz że znalazłby się ktoś, kto mógłby to naprawić?
- Może i tak, z tym że... Widzisz, naprawianie świata jest jak naprawianie Atari w dobie superkomputerów - drogie i bez sensu.
- Nie rozumiem.
- Kosztowałoby Cię za dużo zachodu.
- To wiadome, pstryknięciem palców tego nie uczynisz, ale dlaczego bez sensu?
- Hmm... Zapytaj Chrystusa, On powinien znać odpowiedź...

Ławka przy starym kinie "Bałtyk"

Brak komentarzy: